Ostatni dzwonek przed pierwszym dzwonkiem, czyli szkolny powrót do rzeczywistości (i RODO)

Koniec sierpnia ma w sobie coś z nagłego przebudzenia.

Z jednej strony jeszcze żyjemy wspomnieniem urlopu, a z drugiej – w głowie pojawia się już lista rzeczy do zrobienia przed 1 września.

W szkołach, przedszkolach i innych placówkach edukacyjnych zaczyna się wtedy prawdziwy wyścig z czasem. Sale trzeba przygotować, grupy podzielić, dzienniki uruchomić, dokumenty uporządkować…

I gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się temat, na który część osób reaguje charakterystycznym spojrzeniem w sufit:

RODO.

Zanim więc uznasz, że „tym zajmiemy się we wrześniu”, warto poświęcić kilka minut na cztery rzeczy, które dobrze sprawdzić jeszcze przed powrotem dzieci i uczniów do ławek.

1. Zdjęcia z akademii – czyli klasyczna pułapka na start

Pierwszy apel, uśmiechnięte twarze, poczet sztandarowy, kwiaty, dyrektor z mikrofonem… 📸

Zdjęcie gotowe. Teraz tylko wrzucić je na Facebooka.

I właśnie tutaj warto na chwilę się zatrzymać.

Jeżeli placówka planuje publikować zdjęcia, na których można rozpoznać konkretne osoby, trzeba wcześniej zadbać o odpowiednią podstawę prawną i spełnienie wymogów dotyczących publikacji wizerunku.

Samo:

„Przecież rodzice wiedzą, że szkoła wrzuca zdjęcia na Facebooka”

to trochę za mało.

Warto jasno określić gdzie, w jakim celu i na jakich zasadach wizerunek może być publikowany. Szczególnie jeśli zdjęcia mają trafić nie tylko na stronę internetową szkoły, ale również do mediów społecznościowych czy lokalnych publikacji.

Krótko mówiąc: zanim klikniesz „Opublikuj”, sprawdź, czy wszystko jest przygotowane tak, jak powinno.

2. Nowi ludzie na pokładzie? Sprawdź upoważnienia

Nowy nauczyciel? Nowa osoba w sekretariacie? Pracownik techniczny?

Zanim ktoś otrzyma dostęp do dziennika elektronicznego, dokumentacji uczniów czy innych systemów zawierających dane osobowe, warto upewnić się, że ma odpowiednie upoważnienie do przetwarzania danych i został zapoznany z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa.

I tutaj ważne rozróżnienie:

upoważnienie nie jest podstawą prawną przetwarzania danych.

Jest natomiast sposobem formalnego określenia, kto w ramach swoich obowiązków może mieć dostęp do konkretnych danych.

Czyli kolejny punkt do sprawdzenia przed 1 września – bez odkładania go na „później”.

3. Alergie, leki i zdrowie – tutaj minimalizm naprawdę ma znaczenie

Zielona szkoła, wycieczka, obóz albo zwykłe funkcjonowanie w placówce.

Informacje o alergiach, przyjmowanych lekach czy stanie zdrowia dziecka mogą należeć do szczególnych kategorii danych osobowych. Dlatego trzeba obchodzić się z nimi szczególnie ostrożnie.

Nie oznacza to oczywiście, że wychowawca ma nie wiedzieć o poważnej alergii ucznia.

Wręcz przeciwnie – odpowiednie osoby powinny mieć dostęp do informacji, które są im potrzebne do zapewnienia dziecku bezpieczeństwa.

Ale już kartka z informacją:

„UWAGA! JASIEK – ALERGIA NA ORZESZKI”

przyklejona w miejscu, gdzie może ją przeczytać pół szkoły, zdecydowanie nie jest najlepszym pomysłem.

Zasada jest prosta:

tylko tyle danych, ile naprawdę potrzeba, i tylko dla osób, które naprawdę ich potrzebują.

4. Dziennik elektroniczny – „123456” nadal nie jest dobrym hasłem

Wakacje się skończyły, więc czas obudzić również cyfrową czujność. 🔐

Przed rozpoczęciem roku szkolnego warto przypomnieć pracownikom kilka podstawowych zasad:

  • zmieniamy stare lub tymczasowe hasła,
  • stosujemy odpowiednio silne i unikalne hasła,
  • nie zapisujemy danych logowania na karteczkach przyklejonych do monitora,
  • nie udostępniamy swoich kont innym osobom,
  • wylogowujemy się z systemów, szczególnie korzystając ze wspólnych komputerów.

Bo jeśli hasło znajduje się na żółtej karteczce przyklejonej do monitora, to technicznie rzecz biorąc nie jest już hasłem.

Jest instrukcją obsługi. 😉

Mniej biurokracji, więcej spokoju

RODO w szkole nie musi oznaczać stosu dokumentów, skomplikowanych procedur i poczucia, że każdy podpis wymaga kolejnego podpisu.

Chodzi przede wszystkim o rozsądne zasady, odpowiednie zabezpieczenia i świadome obchodzenie się z danymi osobowymi.

A początek roku szkolnego to dobry moment, żeby sprawdzić, czy wszystko rzeczywiście działa tak, jak powinno.

Jeżeli nie macie pewności, czy dokumentacja, procedury i zabezpieczenia w Waszej placówce są przygotowane prawidłowo – warto sprawdzić to zanim pojawi się problem, a nie dopiero wtedy, gdy ktoś zacznie zadawać pytania.

Bo nowy rok szkolny lepiej zacząć od przygotowanej szkoły, a nie od gaszenia pożarów. 🔥

Powodzenia w nowym roku szkolnym! 🎒